Zbliża się sezon poddawania i wymiany matek. Od kilku lat stosuję z powodzeniem poddawanie w sztucznym mateczniku. Robienie matecznika z chusteczki higienicznej maczanej w wosku wydaje mi się zbyt czasochłonne, dlatego stosuję z powodzeniem mateczniki zwinięte z kawałka węzy.

Pierwszy krok to przycięcie kawałka węzy na szerokość równą długości matecznika.
Następnie zwijamy rurkę na ołówku, zagniatamy krawędzie, zaciskamy końcówkę i mamy "matecznik.

Po wprowadzeniu do niego matki zaciskamy drugą stronę i przy pomocy zwykłej wykałaczki mocujemy do plastra.
Ot i cała filozofia :)
Za to Ciebie właśnie lubię, za tą prostą całą filozofię w tym poście na blogu i w innych na forum pszczelarskim.
OdpowiedzUsuńCzy taki matecznik daje większą pewność przyjęć matki niż poddawanie z klateczki? Może nie trzeba zwracać uwagi czy są mateczniki ratunkowe?
OdpowiedzUsuńdzięki nim poddaję matki już 1,5 godziny po zabraniu starej.
UsuńJeśli po dłuższym czasie to mateczniki na wszelki wypadek zrywam.
Poddawałeś tą metodą matki unasiennione? A nakłuwasz może trochę matecznik aby matka miała dostęp powietrza?
OdpowiedzUsuńpoddawałem tak wszystkie matki za wyjątkiem sztucznie inseminowanych. Czasami nakłuwałem matecznik ale nie jest to konieczne w sytuacji gdy jest on zdecydowanie większy od matki.
UsuńDziękuje za odpowiedź. Poddałem tak dwie matki, zobaczymy co z tego będzie ale jestem dobrej myśli:)
OdpowiedzUsuńSwoją drogą bardzo fajny blog ale mało wpisów,czekamy na więcej! :)
Życzę powodzenia w pracach pszczelarskich i pozdrawiam!
czy w ten sam sposób można podkładać matki unasienione w odkładach?
UsuńWitam, czy można w takim sztucznym mateczniku poddawać matki z przesyłki od hodowcy, a więc które mają już swój zapach i również po zabraniu starej matki po 1,5 godziny?
OdpowiedzUsuńJaka jest szerokość tego paska węzy i jaka dokładna średnica ołówka, bo różne ołówki można kupić, a to chyba bardzo istotne jest, aby matka nie miała zbyt ciasno, a jednocześnie żeby nie mogła się obrócić?
Bardzo fajnie to wymyśliłeś. mam zamiar skorzystać z twojego patentu :)
OdpowiedzUsuńOk.
OdpowiedzUsuń